Koniec opłat za roaming w UE

Od czwartku 15 czerwca 2017 roku w Unii Europejskiej został zniesiony roaming, co oznacza, że za rozmowy, smsy i transfer danych w Grecji zapłacimy tyle (lub prawie tyle) co w kraju. Stawki za usługi telekomunikacyjne w Polsce zostały zrównane z tymi poza granicami. Nie będziemy musieli więc martwić się o nadprogramowe koszta podczas urlopu na Zakynthos.

Po przekroczeniu granicy, roaming uruchomi się automatycznie. Dotyczy on zarówno usług abonamentowych, jak i tych na kartę. Należy jednak sprawdzić cennik usług u operatora. O ile za smsy i rozmowy poniesiemy takie same koszty, co w przypadku tych usług w kraju, to opłaty za Internet mogą się różnić lub mieć pewne ograniczenia.

Zarówno połączenia przychodzące i wychodzące, jak i odbieranie czy wysyłanie smsów w Unii Europejskiej będzie kosztowało nas tyle samo, co w kraju. Oczywiście druga osoba też musi być na terenie Unii, aby korzystać z tych przywilejów.

Co ważne, usługa „Roam Like At Home” dotyczy osób, które odwiedzają zagranicę sporadycznie, na przykład w celach turystycznych. Osoby, które przebywają za granicą na stałe będą sprawdzane. Operator przez 4 miesiące monitoruje, gdzie odbyliśmy logowanie i jeśli częściej robiliśmy to za granicą, może naliczyć dodatkowe opłaty. Nie mogą być one jednak większe niż 3,2 eurocenta za minutę rozmowy, 1 eurocent za SMS-a i 7,7 euro za gigabajt danych. Jeśli jednak wyjeżdżamy na tydzień lub dwa, nie powinniśmy się martwić o nadprogramowe koszta.

Osoby, które pracują w sąsiednim kraju powinny chociaż raz dziennie skorzystać z polskiej sieci, tak aby nie zostały im naliczone dodatkowe opłaty.

Kolejną kwestią jest internet. On może być limitowany, bez względu na to jaki pakiet posiadamy w naszej ojczystej sieci. Opłata jaką możemy ponieść po przekroczeniu limitu nie może być jednak wyższa niż 7,7 Euro za 1 GB danych.

W Polsce pierwszą firmą, która dostosowała się do przepisów unijnych była Orange. W ślad za nim poszło T-Mobile, Play, a także Plus.